W marcu trzykrotnie sierpecka pływalnia zaroiła się tłumem młodzieży startującej w zawodach pływackich szkół podstawowych, gimnazjum i szkół średnich. Organizatorzy to Starostwo Powiatowe, Liceum Ogólnokształcące oraz Powiatowy Szkolny Związek Sportowy, który z coraz większą wprawą i rozmachem realizuje kolejne imprezy sportowe na basenie. Pełna widownia żywiołowo reagowała na występy swoich rówieśników. Najcenniejsze wyniki uzyskali uczniowie szkół średnich.
W poszczególnych wyścigach na dystansie 50 metrów zwyciężyli: dziewczęta, żabką - Klaudia Szymańska: 45, 50sek, kraulem - Bogacka Joanna: 38, 81sek, grzbietowym - Dziugieł Daria: 47, 31sek. Chłopcy, żabką - Osiecki Marek: 37, 40sek, kraulem - Osiecki Marek: 27, 21sek, grzbietowym - Sigiel Klaudiusz: 38, 71sek. Wszyscy wymienieni to uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Sierpcu z wyjątkiem Klaudii Szymańskiej, która przyjechała z Rypina.
Po zawodach powiedzieli: Klaudia Szymańska - lekarz zalecił mi pływanie żabką właśnie, jako lekarstwo na mój skrzywiony kręgosłup. Zaczęłam pływać w Brodnicy, lecz w Sierpcu jest lepiej, taniej, życzliwa i pomocna obsługa na basenie, można pływać tyle czasu ile się chce, czyściutko i przyjemnie. Dużo pomógł mi w opanowaniu poprawnego stylu pan Marek Nowakowski. Przyjeżdżam z siostrą raz w tygodniu, Ona też dobrze pływa. Tata nas przywozi jak tylko ma czas. Bardzo się cieszę z wygrania tych zawodów w Sierpcu.
Marek Osiecki - zacząłem pływać po odniesieniu poważnej kontuzji w innym rodzaju uprawianego sportu. Lekarz zalecił dyscyplinę mniej kontaktową i nie obciążającą stawów kolanowych. Początkowo pływałem w Płocku i tam też chciałem zostać członkiem klubu mającego sekcję pływacką. Kariery wyczynowej już nie zrobię, jestem za stary. Gdybym zaczął trening pod fachową opieką trzy lata wcześniej, moje wyniki byłyby o kilka sekund lepsze, czyli na poziomie czołówki krajowej. Jestem samoukiem, stary podręcznik do nauki pływania pożyczył mi kiedyś pan Witold Nawrocki. Dzisiejszy wynik mógł być lepszy, źle wykonałem nawrót tracąc pół sekundy. Wygrałem zawody w kraulu i żabce i są to moje życiowe rekordy. Mój wynik na 50 m stylem dowolnym jest jednocześnie najlepszym wynikiem Miasta i Powiatu. Nikt z Sierpczan w lepszym czasie tego dystansu dotychczas nie pokonał. Myślę, że stać mnie też na dobry wynik w stylu zmiennym.
Kuskowski Grzegorz i Przemysław, Kwiatkowski Przemek - pływamy tylko rekreacyjnie. Start w takich zawodach to duża satysfakcja. Pobiliśmy swoje życiowe rekordy a przecież trudno nazwać treningiem nasze pływanie bez jakiegokolwiek trenera. Chętnie byśmy uczestniczyli w takich zawodach w innych miastach, lecz nie jesteśmy członkami żadnego klubu sportowego i nie mamy też informacji o podobnych zawodach gdzie indziej. Jest dużo dobrych dzieciaków z młodszych klas, które jeśli będą pod fachową opieka to powalczą nawet na arenie krajowej. Nas niestety nikt nie uczył. Szkoda, bo teraz już jesteśmy w pływaniu emerytami. Została tylko rekreacja i przyjemność.
Foto reportaż z imprezy na pływalni zamieszczamy w dziale "artykuły i reportaże".
Ryszard Suty.